Kwestia legalizacji świadczenia usług seksualnych w wielu krajach wciąż stoi pod znakiem zapytania. Jej zwolennicy przytaczają racjonalne przykłady państw zarabiających olbrzymie kwoty z tytułu opodatkowanego nierządu, choć często giną one pośród głosów oburzenia zagorzałych mas przeciwników. Polska jest przykładem jednego z tych krajów, gdzie aspekt religijny rzutuje na całość procesów prawodawczych, a dopiero rozwijające się środowiska feministyczne nie osiągnęły jeszcze zdecydowanego poparcia struktur rządzących. Pomimo, że oficjalne statystyki mówią o zaledwie 20-tysięcznej grupie osób świadczących usługi seksualne, to w rzeczywistości waha się ona w zakresie 150-160 tysięcy, wśród których większość stanowią kobiety. Ponad 70% pracownic tej branży to Polki, pozostałe 30% stanowią Ukrainki, Rosjanki, Białorusinki i Bułgarki...
Legalizacja prostytucji – korzyści społeczne
Kwestia legalizacji świadczenia usług seksualnych w wielu krajach wciąż stoi pod znakiem zapytania. Jej zwolennicy przytaczają racjonalne przykłady państw zarabiających olbrzymie kwoty z tytułu opodatkowanego nierządu, choć często giną one pośród głosów oburzenia zagorzałych mas przeciwników. Polska jest przykładem jednego z tych krajów, gdzie aspekt religijny rzutuje na całość procesów prawodawczych, a dopiero rozwijające się środowiska feministyczne nie osiągnęły jeszcze zdecydowanego poparcia struktur rządzących. Pomimo, że oficjalne statystyki mówią o zaledwie 20-tysięcznej grupie osób świadczących usługi seksualne, to w rzeczywistości waha się ona w zakresie 150-160 tysięcy, wśród których większość stanowią kobiety. Ponad 70% pracownic tej branży to Polki, pozostałe 30% stanowią Ukrainki, Rosjanki, Białorusinki i Bułgarki...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz